niedziela, 15 lipca 2012
Rozdział 4
Leżała na plecach i wpatrywała się w niebo, torpedowana pytaniami Keesh, Betsy i Lakeeshy. Przekrzykiwały się głośno i nie dawały sobie nawzajem dojść do słowa.
- Co mówił? W co był ubrany? Uśmiechał się? - wszystkie na raz chciały znać szczegóły.
- Dziewczyny, pytacie o to samo od półtorej godziny.
- Jak to? To już ci się nie podoba? - pytała Jessie.
- Jess, znam go tylko ze szkoły. Widziałam go tylko parę razy na kortach, tyle.
- Dobra, dziewczyny, zmywamy się. - Betsy bezproblemowo odgadła jej zmęczenie. - Joy nawet nie miała okazji porządnie odpocząć. Zobaczymy się w szkole, tak?
Nareszcie była sama. Dopiero teraz zauważyła jak bardzo ostatnio była zestresowana. Sielankę przerwał ogłuszający odgłos ruszającego motoru. Z irytacją wybiegła przed dom i nie zdziwiła się kogo tam zobaczyła.
- Długo jeszcze mam tak na ciebie czekać?
- Chuck, co ty tu robisz?! - Jej cierpliwość była na granicy.
- No, wskakuj mała, nie zgrywaj niedostępnej.
- Spieprzaj stąd! Nie umawiałam się z tobą i nie zamierzam. - Skończywszy zdanie skierowała się w stronę domu. Chwilę później usłyszała pisk opon.
- Joy, musimy porozmawiać. - Tym razem to była mama. Widać było, że ma złe wieści.
- Co się stało?
- Dzwonił dyrektor Harvey. Niestety mistrzostwo juniorek nie wystarczy ci do twojego college'u, brakuje ci kilkunastu punktów rekrutacyjnych.
- Jak to?! - W jednym momencie cały jej wysiłek poszedł na marne.
- Jest też dobra wiadomość: nie wszystko stracone. Za dwa tygodnie odbędzie się turniej par mieszanych. Musisz znaleźć partnera.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Super ;)
OdpowiedzUsuńtroszkę krótkie no ale fajne :D
Pisz szybko next ;)
Mwahh <3
Powiadasz, że moje rozdziały są za krótkie, ale to ja nie jestem usatysfakcjonowana długością twoich. Koniecznie poproszę o coś dłuższego, bo naprawdę ciekawa historia ;D Mam nadzieję, że dasz radę napisać dłuższy rozdział :3 Powiadomisz? Chętnie przeczytam :)
OdpowiedzUsuńhttp://skip-the-sky.blogspot.com
świetnie piszesz.. pewnie będą razem grać na tym turnieju.. i może się zakochają? hmm.. jestem ciekawa jak do tego dojdzie..
OdpowiedzUsuństrasznie krótko.. poczytałabym coś dłuższego
http://onlyluckygirl.blogspot.com
+ założyłam nowego bloga też możesz wbić jak bedziesz miała czas :)
Usuńhttp://hi-my-name-is-hope.blogspot.com/
Cześć :)
OdpowiedzUsuńChciałam tylko powiedzieć, że pojawił się u mnie nowy rozdział. Jeśli masz ochotę i chwilę czasu- serdecznie zapraszam :)
http://skip-the-sky.blogspot.com